Znośna lekkość bytu Sobota, 02 lipca 2011 18:52
W ostatnich dniach cała rodzina królewska miała sporo okazji, by poczuć lekkość bytu dzięki nakładającym się na siebie jubileuszom, urodzinom i towarzyszącym uroczystościom. Królowa z mężem odwiedziła również z tej okazji premiera Davida Camerona w jego siedzibie przy Downing Street. Urodziny obchodził również niedawno książę William. Poza tym zagrał ze swym bratem Harrym w polo, występując w koszulce z wielkim czerwonym napisem „Tusk”. To nie odniesienie do polskiego premiera, ale do organizacji charytatywnej Tusk Trust. Z kolei księżna Camilla, żona następcy tronu Karola, była pierwszą członkinią rodziny królewskiej, która skorzystała z zaproszenia na trwający na kortach w Wimbledonie turniej tenisowy. Lekkość bytu odczuwają nie tylko monarchowie i wielcy tego świata, ale też zwykli śmiertelnicy. Ostatniego dnia wiosny tysiące ludzi świętowały przesilenie letnie wśród tajemniczych kamieni Stonehenge w Wiltshire. Byli wśród nich adepci pogaństwa, m.in. piękna druidka Tia Daisy z Seattle. Ulgę mogli poczuć też zapewne żołnierze 16. Brygady Powietrznej, którzy powrócili z trudnej, trwającej 6 miesięcy misji w Afganistanie. Po paradzie głównymi ulicami Londynu żołnierze zwiedzali wnętrza Westminsteru. W Wielkiej Brytanii nie brak ostrych, pełnych przemocy protestów, ale pikieta w sprawie budowy sieci superekspresowej kolei z Londynu do Birmingham, z odnogami do Manchesteru i Leeds należała do kategorii pokojowych. Zwolennicy i przeciwnicy inwestycji razem pozowali do zdjęć. Fot. PAP/EPA
Indonezja nie odda Rosji czarnych skrzynek
Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe – głosi znane przysłowie. I dziejowej sprawiedliwości stało się...Najbliższe wydarzenia
- Wieczór z klasyką - Northampton 20 maja 2012
- Rock on Stage - Northampton 19 maja 2012
- Festiwal wokalny Anity Wardell - SONGSUITE! 18 maja 2012
Temat numeru 425, 11 maja 2012 Boris na fali
Bukmacherzy od Williama Hilla stawiają 4:1, że Boris Johnson zostanie następnym przywódcą konserwatystów. Niektórzy torysi widzą jego karierę w jeszcze jaśniejszych barwach. Jeśli Boris nie będzie kolejnym premierem, to zostanie nim Miliband – ostrzegają. Wszystko- Kobieta w przestrzeni Felietony
- Maraton współczucia Ludzie
- Anglicy mają ogrody we krwi Wywiady